Learning
Link 17.01.2012 :: 08:29 Komentuj (2)
Mam wrażenie, ze uczę sie siebie na nowo. Albo inaczej ..... uczę siebie jak być normalnie czującą kobietą.
Ciągle gdzieś z tyłu głowy kołacze się trauma zwiazana z Marcinem. Wszędzie szukam kłamstwa, niszczę tworzącą się więź bo tak mi łatwiej ........ łatwiej jest teraz coś rozwalić niż później przeżywać znowu ten ból.
JA oczekuję, ze zostanę zraniona. Robię wiec wszystko by stało się to od razu.......
I chyba powinnam podziękować Losowi za to, ze jest Blanka. To jest mój głos rozsądku w całej tej sytuacji. I może dzięki temu, ze potrafi postawić mnie do pionu ......... tym razem nie rozwalę czegos co ma szansę być zwyczajnie dobre.
Dziękuję!
P.S. Przeczytałam już dwie części "Kobiet z Wenus i Mężczyzn z Marsa" ................ a byłam pewna że nie przebrnę!
Krzyk
Link 18.01.2012 :: 08:40 Komentuj (1)
Bo ja gadam głupoty czasami .......... i nawet jeśli gadam je w żartach to często w nie choć trochę wierzę. A potem jest już tylko krzyk ......... wczoraj udało mi się ten krzyk opanować!
No nie potrafię aż tak szybko zacząć funkcjonować normalnie. Chcę poczuć się bezpiecznie i wtedy zacząć w tej swojej głowie układać klocki tak jak powinny być ułożone.
A Łukasz mówi, że to nie tak ...... że to po prostu nie jest mężczyzna dla mnie i ja podświadomie to czuję. Tylko, ze od czasów Marcina czuję tak przy każdym jednym kolejnym ........
Bezpiecznie
Link 26.01.2012 :: 08:10 Komentuj (2)
Zrobiłam rachunek sumienia. Rachunek rzeczy ważnych i mniej ważnych. Tego na co w związku czekam, z czego mogę zrezygnować .......... w sumie chyba tego, czego naprawdę oczekuję.
Oznaczało to dla mnie zweryfikowanie pewnych swoich wyobrażeń z tym jakie jest życie, jakie były doświadczenia i jacy są mężczyźni.
No i złoszczę się na Niego, wkurza mnie, czasami mam ochotę Go pokroić albo conajmniej rzucić w Niego szklanką ....... MAm momenty kiedy mi brakuje polotu i romantycznych gestów......... Ale z drugiej strony wiem, ze przy Nim czuję się bezpiecznie i stabilnie. Kiedy już leżę obok Niego i wtulam się w Jego ciepłe ciało ........... mogę spokojnie zamknąć oczy i nie myśleć o niczym. I to chyba właśnie jest ważne .......... to poczucie, ze jest tak jak powinno być ....... może bez wielkich gestów: kwiatów wysyłanych kurierem i kąpieli w szampanie. Ale spokojnie i tak po prostu. I ważniejsza staje się kawa podana rano do łóżka, śniadanie, które przygotowuje dla nas, miejsce w garażu dla mojego samochodu, Jego głowa na moich kolanach.
Tak chyba powinno być.....