|
Mam wrażenie, ze uczę sie siebie na nowo. Albo inaczej ..... uczę siebie jak być normalnie czującą kobietą.
Ciągle gdzieś z tyłu głowy kołacze się trauma zwiazana z Marcinem. Wszędzie szukam kłamstwa, niszczę tworzącą się więź bo tak mi łatwiej ........ łatwiej jest teraz coś rozwalić niż później przeżywać znowu ten ból. JA oczekuję, ze zostanę zraniona. Robię wiec wszystko by stało się to od razu....... I chyba powinnam podziękować Losowi za to, ze jest Blanka. To jest mój głos rozsądku w całej tej sytuacji. I może dzięki temu, ze potrafi postawić mnie do pionu ......... tym razem nie rozwalę czegos co ma szansę być zwyczajnie dobre. Dziękuję! P.S. Przeczytałam już dwie części "Kobiet z Wenus i Mężczyzn z Marsa" ................ a byłam pewna że nie przebrnę! Name:
|