no i pojechałam. mało tego ....... pojechałam pociągiem!
nie zasiadłam jak zwykle w ciepłym, klimatyzowanym wnętrzu mojego samochodu - postawiłam na spokój i brak korków. kilka komedii, na które brakowało ostatnio czasu i droga minęła szybko i bezboleśnie.

bardzo się cieszę, że pojechałam!
było cudownie ........... spacerowo, alkoholowo, pubowo i domowo także.
i tak mnie urzekło, że wieczorne wyjście to nie musi być zaplanowana wyprawa ........ że się po prostu wychodzi i nie trzeba mieć planu jak wrócić. po prostu się wraca. na nogach. odwiedzając po drodze turecki bar.

Kasia i Michał będą chyba moją drugą ulubiona parą. pierwszej nic z piedestału nie strąci ......... bo pierwsza idealna jest. ale z Kasią i Michałem jest tak po prostu ......... fajnie, bez nadęcia i bez tego poziomu annoying sweet, która powoduje mdłości.

i może częściej będziemy się widywać ......... tyle, że teraz to ich kolej!

a dzisiaj powrót do rzeczywistości ........ organizowanie nart i imprezy dla dzieci.
i fantastyczne plany na weekend.
ja się cieszę.
Zuza się cieszy .......

"a mamooooooo ile jeszcze dni do soboty?"
Name:

Komentarze:

16.11.2011, 13:16 :: 83.20.159.231
Imm.
:-)))
miło się to czytało.
i super fajnie, że Ci u Nas dobrze było.

.... taaakkk..pytam po Zuzi...ile jeszcze do soboty?